SZYBKI VIDEO-PRZEPIS na ładny brzuch

ćwiczenia na płaski brzuch

Czy jest na sali psycholog? Zawsze wszystko komplikowałam, a potem żałowałam, jakie to się stało strasznie zagmatwane. Znowu, znowu TO zrobiłam! Ale sport jest jakimś wyjątkiem. Drogi psychologu, dlaczego?

Tu musi być prosto. Dyscypliny, do których potrzeba się ubierać po piętnaście minut denerwują mnie, a sporty, gdzie co rusz wykorzystuje się inną umiejętność jakoś mi nie wychodzą. Stąd bieganie, stąd pływanie (wiem, techniczne, ale lubię je za ten trans). Stąd też ćwiczenia na brzuch, których testowałam w swoim życiu na potęgę dużo, a jednak zawsze wracam do tych samych. Podstawowego, prostego setu, który ma jedną zaletę: robi robotę.

O czym pamiętać, zanim zaczniesz?

Napinaj mięśnie. To jest najważniejsze! Płaski brzuch nie robi się od dużej ilości ćwiczeń. Po 1sze, lepiej robić ich mniej, ale porządniej – czyli właśnie mocno napinając mięśnie, przez cały czas. Po 2gie – za efekt płaskiego brzucha odpowiedzialne są mięśnie głębokie; mięsień poprzeczny brzucha. To trzeba wyczuć (przypomnij sobie, co dzieje się z brzuchem przy prawidłowo wykonanej desce). Jeśli nie masz pewności, który to jest, stań prosto i przyciągnij „cały brzuch” do kręgosłupa – CAŁY, nie tylko pępek. Czujesz napięcie powyżej kolców biodrowych? OK, mamy to.
I właśnie tak wykonuję wszystkie te ćwiczenia – najpierw mocno napinam mięsień poprzeczny, a potem robię powolny ruch, cały czas te napięcie utrzymując.

Oddychaj. Wdech na dole, wydech na górze. Spokojny, zrelaksowany.

Rób cały komplet. Zwłaszcza, że jest naprawdę krótki (starczą 3 cykle, każde ćwiczenie 12-15 razy, a to ze spięciami – więcej; robię ok. 50). Ćwiczenia aktywizują nieco inne partie brzucha, więc dobrze się uzupełniają. Ważne! Gdybym miała dodać do tego setu jeszcze jedno ćwiczenie, byłyby to planki bokiem. Dają dobry efekt wzmacniający, mocno też służą biegaczom. Można też dorzucić choć jedno ćwiczenie na mięśnie pleców.

Nie kończ na ćwiczeniach.
Gdy wyczujesz, jak napiąć mięsień poprzeczny, staraj się robić tak jak najczęściej. Dzięki temu od razu masz kilka cm mniej w obwodzie 😉 Stojąc na przystanku, siedząc przy biurku, spacerując…2 w 1. Wzmocnisz efekt. To takie ćwiczenia, których nikt nie widzi 😊

Rób brzuch w kuchni. I największa trudność: odżywianie. Żadne brzuszki nie pomogą, jeśli mamy spory % tkanki tłuszczowej na brzuchu. OK, brzuch będzie silny, ale niewidoczny – a przynajmniej nie w ten sposób, jak byśmy sobie tego życzyli 😉 Dlatego zachowuj podstawowe zasady zdrowego odżywiania, a jeśli naprawdę przydałoby Ci się trochę zredukować – zasięgnij wiedzy, poczytaj, popytaj doświadczone osoby. Też jestem na tym etapie – tutaj opisałam, jak się zabieram za temat.

Nie odpuszczaj. Efekty będą widoczne gołym okiem (pod warunkiem, że spełniasz kryterium z punktu wyżej), ale musisz się uprzeć i lecieć z tematem regularnie! Mięśnie brzucha regenerują się na tyle szybko, że można je ćwiczyć nawet codziennie, ale mimo to raczej bym tak nie robiła – zawsze to większe ryzyko znudzenia.

Łapcie film. Warunki polowe, ale innych nie miałam, a odkąd jestem mamą przestałam czekać na idealne okoliczności – może się okazać, że nigdy nie nadejdą 😊

To jak, dołączasz do mnie? Dziś poniedziałek, więc idealnie, ale zacząć możesz w dowolnym momencie, od zaraz. OK, to gdzie schowałeś matę? 😊