50 POMYSŁÓW na zabawę z dzieckiem zimą

50 POMYSŁÓW na zabawę z dzieckiem zimą

Jaka jest Twoja obsesja? Bo jestem pewna, że jakąś masz 🙂 Moja to rutyna. Jestem na nią silnie uczulona i mam teorię, że identyczne dni się nie liczą, co bywa i dręczące, i motywujące. Ale…spójrz za siebie, choćby miesiąc wstecz. Które dni pamiętasz najlepiej? Obstawiam, że te, w których wydarzyło się coś innego niż zwykle. Poczucie bezpieczeństwa jest luksusem, ale smakuje jeszcze lepiej, gdy całość się urozmaici. Małymi rzeczami. Nie mam ani na tyle fortuny czy możliwości, by codziennie robić coś tak niesamowitego, jak podpowiada moja rozpuszczona wyobraźnia. Dlatego biorę z dnia małe fragmenty; godzinę, dwie i próbuję zrobić wtedy coś innego, niż wczoraj.

I dzisiaj post w tym duchu – jak można bawić się z dzieckiem, gdy za oknem hula zima?

1. Zbudujcie igloo, a potem wróćcie do domu na gorące kakao (mleko+kakao+syrop klonowy.mniam!)
2. Idźcie na basen, choćby to miało oznaczać 50 zjazdów tą samą zjeżdżalnią 😉
3. Zróbcie figurki z masy solnej. Masę też przygotujcie razem, dzieciaki uwielbiają mieszać i się umorusać 😉
4. Zorganizujcie wyprawę na termy. Czy jest coś przyjemniejszego w mroźny dzień?
5. Wyjdźcie do teatru. Raz zdarzyło się nam nawet pójść na sztukę dla dzieci, gdy nie byliśmy jeszcze rodzicami. I choć chciało się nam śmiać, gdy usiedliśmy wśród maluchów to byliśmy równie zachwyceni, jak one, gdy Alladyn zaczął latać nad widownią na dywanie!
6. Poszukajcie nowych piosenek – płyta/YouTube/spotify i zróbcie domową imprezkę!
7. Wyjedźcie na narty. Niekoniecznie w góry; poszukaj, bo może okaże się, że w Twojej okolicy jest sztuczna górka z igielitem albo miejscowość taka jak np. Bałtów, 2h drogi od Warszawy.
8. Pójdźcie na nową salę zabaw lub trampoliny. I koniecznie bawcie się wszyscy razem, wtedy jest najlepiej J My uwielbiamy wyścigi na dłuuugiej zjeżdżalni w Digiloo.
9. Zróbcie domowy popcorn, weźcie ulubionego miśka i ruszcie razem na teleranek do kina.
10. Spróbujcie nart biegowych, jeśli macie starszaka. W Warszawie są do wypożyczenia przy Kampinosie i Lesie Kabackim.
11. A może łyżwy? Będzie jeszcze ciekawiej, gdy wcześniej pokażesz dziecku na np. YouTube, jak jeżdżą mali łyżwiarze. To inspiruje! W większych miastach są również musicale na lodzie, a dla starszaków (Warszawa) – event Kings on Ice ze śmietanką łyżwiarzy z całego świata.
12. Wylosujcie dowolną bajkę i spróbujcie ulepić postaci z plasteliny/modeliny/ciastoliny/piankoliny.

 13. Upieczcie coś wspólnie. Najlepiej coś, co można potem szybko zjeść! Ja z małą N. regularnie robię ciasteczka/muffinki, uwielbia też pomagać tacie przy pizzy 😉
14. Zróbcie domowy wieczór filmowy. Przyciemnione światła, przekąski, gorąca czekolada do picia, klimat!
15. Kupcie w markecie wielki kartonowy domek lub parking do kolorowania.
16. Weźcie kolorowy blok techniczny i wycinajcie z niego różne kształty – przedmioty, ludzi – a potem przyklejajcie do podstawki. W ten sposób można robić trójwymiarowe światy; gdy byłam mała robiłam tak z mamą w pudełkach po butach – parki, domy, ulice…
17. Uszyjcie proste ubranka dla lalek i misiów.
18. A może macie projektor? Taki z dawnych czasów, na klisze? Takie bajki mają niesamowity klimat!
19. Zbudujcie z klocków coś zupełnie innego, niż sugerują pudełka. Raj, wakacje, wesołe miasteczko.
20. Pobawcie się w chowanego. Oczywiście, że pluszaki też mogą brać udział 😉
21. Zróbcie koncert instrumentów dla widowni z lalek. Bilety, krzesełka, MUZYKA! Domowe instrumenty można kupić za grosze, ale nie są konieczne – w sieci jest pełno pomysłów, jak wydobyć dźwięk z innych przedmiotów.
22. Narysujcie miasto – na wielkim kawałku brystolu lub na tablicy kredowej. Ulice, znaki. A potem wprawcie je w ruch dzięki resorakom i mieszkańcom z Lego 🙂
23. Rozłóżcie na podłodze matę lub materac i…ćwiczcie! Dzieci uwielbiają fikołki, ale można zrobić choćby czołganie się pod tunelem z krzeseł/koca i też będzie super.
24. Zróbcie domowy turniej w kręgle. Wystarczą nawet małe butelki po części wypełnione wodą i piłka. Zapisujcie punkty!
25. Stwórzcie domek dla ptaków i wrzućcie do niego coś smacznego. W Lidlu można kupić gotowe siateczki z nasionami. A potem wspólnie znajdźcie miejsce, gdzie można by go powiesić.
26. Zapakujcie do plecaka dwie bułki i lećcie nakarmić kaczki. Czemu dwie? Bo jedną zje pewnie mały dokarmiaczek 😉
27. Wyprawcie się do lasu lub parku i róbcie razem zdjęcia. Szukajcie śladów zwierzęcych łapek, ciekawej dziupli, ładnego drzewa. Nawet 2latek ma już frajdę z cykania fotek.
28. Namaluj na dużym kawałku papieru twarz, a potem zróbcie jej makijaż, fryzurę i kolczyki – kredkami, farbami, brokatem, wstążkami, itd.
29. Pojedźcie do muzeum. Nawet takie, które wydają się nam „dla dorosłych” mogą spodobać się maluchom. A w Polsce jest wiele świetnych, interaktywnych – ostatnio udało się nam odwiedzić Żywe Muzeum Piernika w Toruniu, bardzo polecam!
30. Odwiedźcie schronisko do zwierząt. Zawieźcie karmę, taką, jaką wybierze Twoje dziecko. A może wyprowadzicie na zimowy spacer opuszczonego zwierzaka, który tęskni za towarzystwem?
31. Idźcie do restauracji spróbować czegoś zupełnie nowego. Mnóstwo dzieci uwielbia sushi i ostrą, tajską kuchnię!
32. Zróbcie domowy bal przebierańców i zaproście sąsiadów.
33. Przypnijcie dużą kartkę do okna i bawcie się w artystę-malarza.
34. Wyjedźcie. Gdziekolwiek! Najlepiej pociągiem. Polska jest piękna, a podróż pociągiem to przygoda. Ostatnio pojechałam z małą N. do Dziadków pociągiem tylko po to, żeby się przejechać 😉 Dla dziecka, które zwykle przemieszcza się autem to prawdziwe przeżycie.
35. Poszukajcie ciekawych warsztatów dla najmłodszych w Waszym mieście. Organizują je domy kultury, szkoły sportowe (np. jogi, tańca), przedszkola, a nawet kawiarnie.
36. Zapiszcie się do biblioteki. Wypożyczanie książek to nasz comiesięczny rytuał i mała N. czuje się w biblio jak u siebie 🙂
37. Ulepcie zamek z piasku kinetycznego.
38. Przygaście światła i zróbcie teatrzyk cieni na ścianie, palcami. Pamiętacie to jeszcze z dzieciństwa?
39. Zróbcie domowe lody o jakim tylko chcecie smaku.
40. Grajcie w planszówki. Wybór jest ogromny, w niektórych miastach są też wypożyczalnie. Można też narysować swoją grę – produkowałyśmy takie z moją Sis masowo za dzieciaka 😉
41. Kupcie pacynki, takie małe, na palce. Są w IKEA lub na allegro za grosze. I zróbcie przedstawienie.
42. Zorganizujcie zawody ręcznie zrobionych statków (np. z łupinek od orzecha włoskiego) w misce z wodą. Skąd wiatr? Wystarczy dmuchać 😉
43. Wytnijcie przeróżne postaci i przedmioty ze starych gazet i zróbcie wyklejankę.
44. Pobawcie się w ciepło-zimno.
45. Zróbcie figurki z origami. W sieci jest mnóstwo inspiracji. Można też wypożyczyć poradnik w bibliotece.
46. Stwórzcie własną biżuterię z koralików, sznurków i tasiemek.
47. Zróbcie wspólne…porządki. Dzieci to uwielbiają! Wystarczy dać im własną miseczkę z wodą lub odkurzacz z małą końcówką. Dobre jest też dobieranie skarpetek w pary i łącznie je w kulki 😉
48. Bawcie się w zagadki. Liczcie punkty! Dla młodszych dzieci są fajne zestawy z Chuchu. Można też zrobić prosty konkurs na zasadzie „kto szybciej odnajdzie…” itd.
49. Zakręćcie globusem, a potem sprawdźcie w książce „Mapy”, co to dokładnie za kraj i czym się charateryzuje.
50. Dopiszcie do tej listy swoje własne pomysły i sposoby. Koniecznie się ze mną podzielcie!

 

co zabrać na maraton